Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Tłumaczenie: Łukasz Dunajski
Cykl: Więzień Labiryntu (tom 1)
Labirynt to miejsce, w którym można
stracić zmysły. Ten motyw wykorzystywany był już w Antyku, ale do
dzisiaj intryguje. Wywołuje przeróżne emocje – strach,
rozpacz,ciekawość, panikę. Właśnie to można poczuć czytając
„Więźnia Labiryntu”. Autor przedstawia nam grupę chłopców
umieszczonych w odizolowanym miejscu. Z każdej strony otacza ich
labirynt. Każdy nastolatek ma wymazaną pamięć o swoim uprzednim
życiu, znają tylko swoje imiona.
Chłopcy tworzą społeczność, nawet
dobrze zorganizowaną, co świadczy o ich inteligencji. Każdy ma
przydzieloną pracę, od sadzenia roślin, przez grzebanie zmarłych
aż po przeszukiwanie labiryntu. To właśnie Zwiadowcy ryzykują
najwięcej. Podobno każdy kto nie zdążył wrócić do Strefy na
noc poniósł śmierć...
Nowo przybyły Thomas od razu wie, że
musi zostać Zwiadowcą, czuje to w środku. Jego pewność może
denerwować niektórych Streferów, ale chłopak niestrudzenie dąży
do celu. Nasuwa się nawet podejrzenie, że Tom jest wyjątkowy, bo
razem z jego pojawieniem się życie w Strefie staje na głowie. Mają
miejsce dziwne zdarzenia, coraz bardziej niepokojące. Przybycie
nowego mieszkańca zupełnie szokuje wszystkich.
Co teraz z nimi będzie? Tom
rzeczywiście jest po dobrej stronie? Czy znajdą w końcu wyjście z
labiryntu?
Odpowiedź na żadne z tych pytań nie
jest łatwa. Z całą pewnością przeczytanie pierwszego tomu
zostawia wielki niedosyt i już nie mogę się doczekać, kiedy
sięgnę po „Próby ognia'. Autor umiejętnie dawkuje informacje,
napięcie rośnie z rozdziału na rozdział. Po skończeniu książki
nie można nie sięgnąć po kontynuację! „Więzień Labiryntu”
to sieć zagadek i domysłów, które wywołują dreszcz ekscytacji.












