czwartek, 26 kwietnia 2018

Zmysłowo pachnący duet, Le Petit Marseillais

 
Zmysłowo pachnący duet, dla niej i dla niego od Le Petit Marseillais . Skoro tak, dzisiaj udzieli się też moja druga połówka. Mamy okazję wspólnie zawędrować w zakątki słonecznej Prowansji. Z jakimi bodźcami spotkają się tam nasze zmysły? Cudowny zapach cytrusów, zniewalający widok niekończących się pól lawendy, kto by się nie zakochał?

ONA:
Moja butelka ma pastelowy kolor, bardzo miły dla oka. Żel nosi nazwę Śródziemnomorski Granat. Ten zapach jest naprawdę zaskakujący. Za każdym razem odkrywam nowe nuty. Na pewno jest bardzo orzeźwiający, przynosi na myśl lato i słońce. Czuję gorące promienie na mojej skórze, pragnę zatopić się w tym zapachu. Wyraźnie wyczuwam nuty cytrusowe. Skóra po kąpieli jest nawilżona i gładka. Przede wszystkim czuję, jakby przez skórę przeszła na mnie ta niezwykła pozytywna energia. Czy ta kąpiel musi się już kończyć?


 
ON:
Mój żel nazywa się Czerwona Pomarańcza i Szafran. Pierwszy raz mam styczność z szafranem i to chyba on nadaje charakterystyczny zapach. W połączeniu z czerwoną pomarańczą tworzy ekstra mieszankę. Po kąpieli czuję się męsko i pełen energii. Nie chcę siedzieć w domu tylko wyjść i aktywnie spędzić czas. Zapach jest bardzo męski, ale jednocześnie nie za ciężki. Tak chciałby pachnieć każdy facet. 


Dopiero zaczęliśmy używać nowych żeli od Le Petit Marseillais i ciągle dzielimy się uwagami co do zapachów. Są interesujące i wciąż odkrywamy je na nowo. Żele cudownie się pienią i są wydajne. Zapachy są delikatnie słodkie, ale też energetyzujące. Bez problemu można ich używać przy wspólnych kąpielach, mnie męski zapach podoba się tak samo jak damski! Ich zapachy uwodzą, pobudzają zmysły. Odczucia stają się zupełnie inne, intensywne. Zapach Prowansji oszałamia i wciąga.


środa, 11 kwietnia 2018

Testament | Remigiusz Mróz



Autor:
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 14 marca 2018
Liczba stron: 536
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Cykl: Joanna Chyłka (tom 7)  


Znany lekarz niespodziewanie otrzymuje spadek. Niespodziewanie to mało powiedziane, bo testatorem jest pacjentka, która zawitała u niego w gabinecie tylko raz. Kobieta po sporządzeniu testamentu popełnia samobójstwo. Ginekolog otrzymuje nieruchomość, która przeszła reprywatyzację i w pakiecie zwłoki. Dokładnie tak, w domu znajduje się trup. Sprawa z daleka wydaje się podejrzana, więc lekarz chce, żeby pomogła mu Chyłka.

Chyłka ma trudny orzech do zgryzienia. Mróz przedstawia jednak historię w taki sposób, że czyta się świetnie. Nie bez powodu jest tak rozchwytywanym autorem. Potrafi stworzyć naprawdę ciekawe postacie, tym razem także mu się to udało. Mróz potrafi też wstrzelić się w popularny temat. O reprywatyzacji nieruchomości jest od jakiegoś czasu bardzo głośno, warto więc dodatkowo przybliżyć sobie tę kwestię poprzez lekką i interesującą lekturę.
Joanna Chyłka jak zawsze, prezentuje świetny charakter i łamie stereotypy. Jest tu miejsce i na jej pracę i na życiowe problemy. Autor świetnie radzi sobie z dialogami i zarysem fabuły. Wiadomo jednak, że przy tylu książkach może dojść do powielania niektórych kwestii. Może warto zwrócić na to uwagę? W końcu sam autor postawił sobie wysoko poprzeczkę.

Zakończenie z mocnym przytupem to dobra strona, chociaż mogło być mniej przewidywalne. Właśnie ten dreszczyk emocji cenię najbardziej. Nie ma jednak wątpliwości, że Mróz dostarczył nam ponownie kawał dobrej roboty. Kryminał i sensacja połączona ze sporą dawką sarkazmu wychodzi na plus. Opisy nie zanudzają, dialogi interesują, cała sprawa od początku przyciąga uwagę. Chwytajcie więc w dłoń Testament, bo sami musicie się przekonać i ocenić. Czy Chyłka znowu Was zachwyci? Czy sprawa okaże się dla Was zbyt przewidywalna? Myślę, że będziecie zadowoleni!

wtorek, 13 marca 2018

Ziaja Med – Kuracja Dermatologiczna AZS, Natłuszczająca emulsja do ciała



Producent: Ziaja




Skład według INCI

Aqua, Caprylic/Capric Trigliceride, Glyceryl Stearate, Urea, Glycerin, Hydrogenated Polydecene, Polyyglyceryl-3 Mathylglucose Distearate, Dimethicone, Cholesterol, Allantoin, Ceramide 3, Ceramide 6 II, Ceramide 1, Phytosphingosine, Sodium Lauroyl Lactylate, Carbomer, Xanthan Gum, Maltooligosyl Acetate, Glyceryl Caprylate, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Chlorphenesin, Sodium Hydroxide.


Emulsja ta przeznaczona jest dla osób, które walczą z atopowym zapaleniem skóry, podrażnieniami czy suchością skóry. Nie mam dużych problemów, ale na ramionach często mam przesuszoną skórę, czasami podrażnienia. Muszę przyznać, że po używaniu tego kosmetyku zmniejszyły się.
Emulsja sprawiła, że skóra na ramionach wygładziła się, pozbyłam się szorstkich krostek.

Substancje aktywne występujące w emulsji to: alantoina, ceramidy 1,3,6II – fitosfingozyna - cholesterol, syrop kukurydziany, trójglicerydy, mocznik. Od razu zwróciłam uwagę na mocznik, bo wiem, że jest humektantem, czyli substancją o dużej zdolności pochłaniania wody. Cudownie nawilża skórę, przeciwdziała „uciekaniu” wody ze skóry. Niestety nie wiem w jakim stężeniu występuje w tym kosmetyku, mam jednak wrażenie, że mogłoby być go więcej.

Emulsja ma bardzo wygodną butelkę z pompką. Kosmetyku wystarcza na długo, nie ma gęstej konsystencji. Emulsja nie ma żadnego zapachu. Po zastosowaniu nie mamy wrażenia tłustej skóry, chociaż to akurat lubię i właśnie takiego odczucia mi brakowało. Należy jednak docenić ten kosmetyk za krótki skład, w którym nie znajdziemy niepotrzebnych elementów.

poniedziałek, 12 marca 2018

Dom w środku lasu | Andrzej Kuchta






Tytuł: Dom w środku lasu
Autor:  Andrzej Kuchta
Wydawnictwo: MFM
Data wydania: 22 stycznia 2017
Liczba stron: 352
Gatunek: horror
 
Pewien architekt po dramatycznych przejściach chce diametralnie zmienić swoje życie. Spontanicznie kupuje pałac na odludziu, nie oglądając go nawet na żywo. Widzi go dopiero po zakupie i z całą pewnością żałuje. Budynek okazuje się ruiną. Nawet nie może w nim nocować, musi wynająć pokój u sąsiedniej gospodyni – Marzeny. W nocy słyszy różne stuki dochodzące z pałacu. Jako człowiek trzeźwo myślący i niewierzący w zabobony w środku nocy udaje się do swojego pałacu. Czy z niego wróci?

Chociaż książka przedstawia się jako horror, bardziej kojarzyła mi się z książkami, które kiedyś czytałam, do dziś pamiętam i mile wspominam „Pana Samochodzika”. Chyba musi być jakieś podobieństwo, skoro od razu nasunęła mi się taka myśl. Historia nie przeraziła mnie, nie sprowadziła na mnie gęsiej skórki, ale niosła ze sobą pewną tajemnicę. Zawsze pociągał mnie motyw starego domu. Kiedy taki pojawia się w literaturze lub filmie, aż się palę żeby po nie sięgnąć.

Myślę, że książka ma pewien niewykorzystany potencjał. Pomysł bardzo fajny, ale można było rozegrać to troszkę inaczej. Pod koniec wszystko za szybko się dzieje i jest jakieś... niedoszlifowanie. Dialogi są irytujące. Wydają mi się sztuczne. I to ciągle powtarzające się słowo „chłopacy”... Trochę gra na nerwach.

Podsumowując, mimo tych kilku rzeczy, które zaprzątnęły moje myśli, książka jest godna uwagi. Historia naprawdę interesująca i można się wciągnąć. Pojawia się też motyw polskiej, zabobonnej wsi. Ludzi żyjących w strachu, ludzi, którzy udają, że nic nie widzą. Sięgnijcie po „Dom w środku lasu”, może odgadniecie rozwiązanie zagadki, a może autor zaskoczy Was na sam koniec!
 

wtorek, 23 stycznia 2018

Ślady | Jakub Małecki



Tytuł: Ślady
Autor: Jakub Małecki
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 28 września 2016
Liczba stron: 304
Gatunek: literatura współczesna
 
 Ocena: 10/10

 
Ślady to zbiór opowiadań. Każdy z bohaterów jest inny, ale coś ich łączy. To samo łączy ich z każdym z nas. Coś, co spotka mnie i Ciebie. Może niedługo, może za jakiś czas, ale przyjdzie na pewno. Śmierć.
Dla każdego jest inna. Dla każdego oznacza koniec. Na pewno koniec? To kwestia sporna. Przeżywa się ją raz. A może nie? Może niektórzy przeżywają ją raz za razem? Tak jak Chwaścior. Jest szalony? Może wcale nie szalony, może wie więcej niż my wszyscy...

Ślady opowiadają ludzkie historie. Niby takie zwykłe, takie, które możesz poznać tuż za rogiem. Nic takiego nadzwyczajnego, jednak Małecki potrafi tak zaczarować, tak poprowadzić mój tok myślenia, że nagle dostrzegam w tej historii coś więcej. Zaczynam myśleć, zastanawiać się, przeżywać. To chyba właśnie o to chodzi – PRZEŻYWANIE. Czuję coś, coś w głębi siebie, czego nawet nazwać nie potrafię, to dopada mnie i nie chce puścić, trzyma mocno... Małecki to potrafi. Nie wiem jak, w jaki sposób, ale doprowadza mnie do czytelniczej euforii.

Autor stworzył historię o życiu i śmierci. O zwyczajnych ludziach, ale czy kogokolwiek możemy nazwać po prostu zwyczajnym? Skonstruował swoisty gabinet luster, gdzie każda twarz może wyglądać zupełnie inaczej. Każda część to obraz przemijania. Chwaścior, Tadeusz, Ludwik...
Cała procesja postaci, każda mająca jakiś związek z Kwilnem, bliższy lub dalszy.

Małecki oddał nam galerię śmierci, galerię umierania, ale też i życia. Tak to czuję. Nie ważne jak potoczy się życie, jak je wykorzystasz. I tak umrzesz.
Ślady to podróż do krainy zmarłych i z powrotem, tak w kółko. Ta eskapada się nie nudzi, bo za każdym razem jest inna, za każdym razem przynosi nowe przemyślenia. Ta książka wywarła na mnie ogromne wrażenie i zmusiła do refleksji. Właśnie tak powinno się czuć po dobrej lekturze. Powinna wciągnąć, sprawić, że poczujesz tą atmosferę. Taka książka zostawia w Tobie ślady. Może niezauważalne od razu, ale są gdzieś tam, w głębi. Nie każda to potrafi, ale ta na pewno.
Muszę bardzo podziękować serwisowi czytampierwszy.pl, za możliwość przeczytania tej niezwykłej książki.

środa, 3 stycznia 2018

Szampon Babuszki Agafii cedrowy wzmacniający

Szampon cedrowy wzmacniający

Szampon cedrowy ma na celu wzmocnić włosy. Stworzony jest na bazie 18 ziół, między innymi: krzyżownica syberyjska, aralia mandżurska, szałwia amurska, łopian, miłek syberyjski, wieczornik syberyjski, zawilce wielokwiatowy, jarząb pospolity, olej z rokitnika pospolitego, mydlnica lekarska biała i czerwona, lukrecja gładka, leszczyna pospolita, nostrzyk żółty, szczodrak krokoszowaty, cytryniec chiński, olej z nasion czarnej porzeczki. Szampon zawiera też olej cedrowy. Już wiele wieków temu na Syberii cedr cieszył się dobrą sławą. Ma on zbawienne właściwości, jest skarbnicą witaminy E oraz oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, omega-6 i omega-9. Działa przeciwzapalnie i zapobiega nadmiernemu wydzielaniu sebum. Olej cedrowy wzmacnia włosy i pobudza ich wzrost.
Uwielbiam kosmetyki Babuszki Agafii. Ogromnie doceniam te szampony za ich prosty, naturalny skład. Co ważne nie zawierają soli, która wypłukuje keratynę z włosów. Po umyciu włosy są lśniące i gładkie. Po długotrwałym używaniu zauważyłam, że wypada mi mniej włosów.
Butelka ma aż 500 ml, a szampon jest bardzo wydajny, dobrze się pieni. Starcza na długo i daje wspaniałe efekty. Na stronie alenatura.pl zapłaciłam za niego jedyne 18 złotych!



Skład: Aqua with infusions of extracts: Schizandra chinesis, Anemone sylvestris, Melilotus officinalis, Aralia mandshurica, Sorbus aucuparia, Poligala sibirica, Potentilla argentea, Adonis apennina, Saponaria officinalis, Poligala vulgaris, Hordeum vulgare, Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Oils: Hippophae rhamnoides, Corylus Avellana, Pinus Sbirica ledeb, Ribes nigrum, Sodium Chloride, Citric Acid, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.

Wyszczuplający krem-serum przeciw rostępom Eveline Cosmetics

Opis produktu

Wyszczuplający krem-serum bogaty w zaawansowane składniki aktywne skutecznie redukuje długość, głębokość i widoczność rozstępów już istniejących oraz zapobiega powstawaniu nowych. Innowacyjna formuła poprawia strukturę skóry i wzmacnia jej sprężystość. Pomaga utrzymać optymalną elastyczność, działa ujędrniająco i napinająco. Zwiększa odporność naskórka na rozciąganie (np. przy zmianach wagi ciała), głęboko nawilża i intensywnie wygładza.
Efekt 4D wyszczuplanie i modelowanie sylwetki w czterech wymiarach: zwalcza rozstępy i cellulit, nawilża i wygładza, wzmacnia skórę od wewnątrz, działa do 24h
Salsothin G jest wodnym ekstraktem z Suaeda maritima, niewielkiej jadalnej rośliny z regionu Morza Śródziemnego, Oceanu Atlantyckiego i kanału La Manche. Posiada udokumentowane badaniami działanie wyszczuplające i antycellulitowe. Ten innowacyjny składnik aktywny, nazywany adypo-minimalizatorem, skutecznie przyspiesza spalenie tkanki tłuszczowej, redukuje cellulit, widocznie wyszczupla i modeluje sylwetkę. bioHYALURON COMPLEX bogaty w kwas hialuronowy o dużej masie cząsteczkowej, pozostawia delikatny film na skórze, tworząc niewidzialny gorset wygładzający i ujędrniający ciało. Kompleks Lipocell-Slim wykazuje silne działanie modelujące sylwetkę, usprawnia mikrokrążenie oraz funkcjonowanie tkanki łącznej, zwiększa odporność skóry na rozciąganie, poprawia gładkość, jędrność i elastyczność skóry. Ekstrakty z bluszczu i miłorzębu japońskiego poprawiają efektywność działania fibroblastów, wspomagają produkcję kolagenu i elastyny, zwiększają spoistość i odporność skóry. Minerały wód termalnych północnej Bretanii oraz wyciąg z Alg laminaria głęboko nawilżają, regenerują i doskonale odświeżają skórę. 


 
Seria Dermapharm charakteryzuje się produktami do pielęgnacji i modelowania ciała. Niejednokrotnie sięgałam już po kosmetyki z Eveline, i nigdy nie czułam się zawiedziona. Ta marka daje nam naprawdę szerokoki wybór i sądzę, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Ten wyszczuplający krem ma pojemność 150 ml, ale starcza na bardzo długo. Wielki plus za wydajność. Jego konsystencja jest wprawdzie gęsta, ale rozprowadza się go dobrze. Ma miły miętowy zapach. Kiedy wsmarujemy krem w ciało, czujemy przyjemny chłód. Ten efekt jest bardzo pomocny na przykład kiedy mamy zmęczone, obolałe nogi.
Krem nawilża skórę, staje się po nim miła. Przy regularnym stosowaniu mam wrażenie, że skóra jest bardziej jędrna i napięta.



Skład: Aqua, ,Cetearyl Alcohol, ceteareth20, Minerak Oil, Isopropyl Myristate, Petrolatum, Cholesterol, Glycerin, Propylene Glycol, Dimethicone, Cetylalcohol, Caffeine, Hyaluronic Acid, Octyldodecanol, Sodium Polyacrylate, Suaeda Maritima Extract, CentellaAsiatica, Hydrolyzed Collagen, Hydrolyzed Elastin, Hedera Helix Extract, Ginkgo Biloba Extract, Butylene Glycol, Laminaria Hyperborea Extract, Menthol, Sodium Salicylate, Lecithin, Silica, Carnitine, Ubiquinone, Maris Sal, Butylparaben, DMDMHydantoin, Parfum, Disodium EDTA, Lyral, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Linalool, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol



wtorek, 26 grudnia 2017

Plus/Minus | Olga Gromyko, Andriej Ułanow



Tytuł: Plus/Minus
Autorzy: Olga Gromyko, Andriej Ułanow
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Data wydania: 22 listopada 2017
Liczba stron: 590
Gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
 
 
Elenę Wiktorowną można by nazwać feministką. Jest drobną blondynką z wielką osobowością. Dziewczyna potrafi walczyć o swoje. Jej praca zresztą nie należy do najłatwiejszych, jest inspektorem do spraw pomrok. Na co dzień spotyka nadprzyrodzone istoty.
Pewnego dnia szef przedstawia jej nowego partnera - Saszę Toplakowa. Chłopak jest byłym żołnierzem. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że jest trochę niezrównoważony psychicznie. Młodzi są od siebie różni, tak różni jak plus i minus.

Bardzo lubię styl Gromyko, przypomina mi nawet trochę styl pisania Chmielewskiej. Wydaje mi się, że w tej książce przeważył właśnie ten charakterystyczny model pisania. Spotykamy się więc z mnóstwem humoru i zabawnymi dialogami. Młode, silne kobiety to także znany mi wątek.
Saszka od samego początku daje nam się poznać jako trudny mężczyzna i to święta prawda. Między nim a Lenoczką dojdzie do wielu elektryzujących spięć, ale przecież wiecie, kto się czubi ten się lubi. Będziemy mogli być świadkami ich wzajemnego przyciągania, jak dwa bieguny magnesu.

Akcja jest wartka i dynamiczna od samego początku. Charakter książek ze wschodu jest dosyć specyficzny, ale mnie odpowiada. Lubię ten humor i sceny. Niestety muszę przyznać, że sagę o Wiedźmie Olgi Gromyko czytało mi się lepiej. W pewien sposób lżej i z większym uśmiechem na ustach. Jednak Plus/minus także czyta się przyjemnie.

niedziela, 3 grudnia 2017

Conviction | Corinne Michaels





Tytuł: Conviction
Autor:
Tłumaczenie: Kinga Markiewicz
Cykl: Consolation Duet (tom 2)
Wydawnictwo: Szósty Zmysł

Tytuł oryginału: Conviction

Data wydania: listopad 2017

Liczba stron: 358

Gatunek: Literatura obyczajowa i romans



Ostatni rok życia Lee był dla niej istnym wyzwaniem. Dowiedziała się, że jej mąż umarł, urodziła dziecko, dowiedziała się o zdradzie Aarona. Jakby tego było mało zakochała się w najlepszym przyjacielu męża. To właśnie Liam stał się dla niej opoką w tych trudnych chwilach. Ale co się stanie teraz, kiedy okazało się, że Aaron żyje i na nowo pojawi się w jej życiu?

Co Lee ma zrobić? Z jednej strony ten mężczyzna zdradzał ją i oszukiwał. Nie trwał przy niej w ważnych momentach. Ich małżeństwo tak naprawdę już od dawna było w rozsypce. Jednak z drugiej strony, to ojciec jej dziecka. To jej wielka miłość, Natalie zawsze sądziła, że są dla siebie stworzeni. Teraz trudno sobie to wszystko poukładać. Ciężko nawet z nim rozmawiać. Przecież to nie jest obcy człowiek, ale życie sprawiło, że tak się wydaje...

Liam wcale nie pomaga w dokonaniu wyboru. Chce dać Lee przestrzeń i czas do namysłu, odsuwa się od niej. Na dodatek wyjeżdża na półroczną misję. Natalie jest przerażona. Nie chce znowu usłyszeć, że kogoś straciła na misji. Czy ich związek przetrwa te wszystkie przeciwności?

Książka dostarcza wielu emocji, chcesz już wiedzieć, jak potoczy się cała sytuacja. Widać, że związek Lee i Liama jest mocny, ma ogromną szansę na powodzenie. Wiadomo jednak, że o relację trzeba dbać, należy ja pielęgnować. Ta historia pokazuje siłę miłości. Pokazuje, że miłość może powalać na kolana, ale może także z nich podnieść. Może sprawić życie bardziej skomplikowanym, ale także w pewnym sensie łatwiejszym.

Liam jest cudowną postacią. To istny ideał faceta i wiadomo, że wszyscy będą kibicować jemu. Może czasami aż nazbyt idealny, ale dla Natalie taki być powinien. Jest czuły, opiekuńczy i kochany. Kocha Aarabell jak własne dziecko, jest honorowy i odważny. Istny cud. Mimo wszystko chciałabym zobaczyć kilka jego wad, sądzę, że to przybliżyłoby go do naszych serc.

Są w tej książce takie momenty, przy których nieźle możecie się zdziwić! To obowiązkowa pozycja dla tych, którzy czytali Consolation, po tamtym zakończeniu nie można przeoczyć kontynuacji!

poniedziałek, 27 listopada 2017

Prawdodziejka | Susan Dennard



Tytuł: Prawdodziejka
Autor: Susan Dennard

Cykl: Czaroziemie (tom 1)
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Tytuł oryginału: Truthwitch Data wydania: 12 października 2016
Liczba stron: 384Gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction




Safiya i Iseult są młodymi czarodziejkami. Safiya ma wyjątkowy talent – jest prawdodziejką. Musi ukrywać to przed światem. Światem pełnym intryg i magii. Gdyby ludzie dowiedzieli się o jej zdolnościach nie zaznałaby spokoju. Zresztą już teraz jej życie nie należy do sielankowych. Razem ze swoją przyjaciółką Iseult nieustannie pakuje się w kłopoty.

Każdy, kto zetknął się z fantasy może domyślić się jak ogólnie wygląda przedstawiony świat. Warto sięgnąć po „Prawdodziejkę”, aby samemu wyrobić sobie zdanie na jej temat. Myślę, że jest to lekka lektura, po którą można sięgnąć w każdej chwili.
Świat magii i czarów pociąga od zawsze, a kiedy mam przed sobą bohaterkę obdarzoną zupełnie unikalną mocą moje zainteresowanie wzrasta. Może mam przed sobą zalążek miłości, który będę mogła obserwować podczas czytania następnych tomów? A może to rodząca się nienawiść? Kto wie, między tymi uczuciami istnieje tylko cieniutka bariera.

Akcja jest bardzo wartka, przygoda goni przygodę. Książka porywa i wciąga w wir wydarzeń, nie będziecie się nudzić. Dziewczęta muszą stawić czoła wielu wyzwaniom, pokazać swój spryt. Przed nimi wiele tajemnic i niebezpieczeństw, ale więź łącząca bohaterki jest bardzo silna. Możemy zobaczyć, że nie trzeba być spokrewnionym, aby traktować kogoś jak siostrę.

W każdym razie bohaterki mają mocne osobowości, są twarde i zawzięte. To prawdziwe niezależne kobiety. Ale w życiu spotykają duże problemy, których same nie rozwiążą. Czasami warto przyjąć pomoc i dobrą radę od
Tak naprawdę „Prawdodziejka” dopiero rozpoczęła opowiadać pewną historię, na którą kontynuację czekam, liczę na rozwiązanie kilku zagadek.