czwartek, 21 czerwca 2018

Twój Simon | Becky Albertalli


Autor: Becky Albertalli
Tytuł:  Twój Simon
Tłumaczenie: Donata Olejnik
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

Tytuł oryginału: Simon vs. the Homo Sapiens Agenda
Data wydania: 11 czerwca 2018
Liczba stron: 304
Gatunek: literatura młodzieżowa



Simon ma 16 lat i życie bez większych problemów. Ma rodzinę, może trochę zwariowaną, ale z całą pewnością kochającą. Ma zgraną paczkę przyjaciół i znajomych. Jest jednak coś, z czym chłopak nie dzieli się ani z rodziną, ani z przyjaciółmi. Simon jest gejem. Pisze maile z tajemniczym Blue, którego poznał na szkolnym Tumblrze. Tak naprawdę nie zna jego tożsamości. Może codziennie mija go na korytarzu? Może czasami z nim rozmawia? Może to członek kółka teatralnego?




Pewnego dnia roztargniony Simon nie wylogował się ze skrzynki e-mailowej na szkolnym komputerze. I oczywiście znalazł się ktoś, kto zechciał to wykorzystać. Martin, z którym Simon nigdy się nie przyjaźnił, wydrukował korespondencję pomiędzy Blue a Simonem. Zależy mu na tym, żeby Simon umówił go ze swoją przyjaciółką – Abby.





Simon jest rozdarty, nie wie co powinien robić. Martin w pewien sposób go szantażuje, niby nie nachalnie, ale wiadomo, jak skończy się odmowa pomocy. Mamy XXI wiek i akceptacja homoseksualizmu powinna być na porządku dziennym, jednak wiemy jak wygląda to w praktyce. Wyzwiska i kpiny mogą być dotkliwe, szczególnie dla wrażliwego nastolatka. Simon nie chce mieszać w życiu Abby, boi się też, że zawiedzie zaufanie Blue. Trzeba zwrócić uwagę na świetnie wykreowane postacie, które chociaż tak skrajnie różne, przedstawiające tak różnorodne środowisko, razem tworzą spójną całość. Mimo pozornego chaosu, opowieść tworzy harmonijną całość i przekazuje ważne przesłanie. Porusza tematykę homoseksualizmu i zwraca uwagę, jak trudno czasami młodym ludziom mówić na ten temat. Nie wszystkim przyznanie się do swojej orientacji seksualnej przychodzi z łatwością. Może dzięki tej książce, na swój sposób uroczej i miłej, ktoś nabierze odwagi. Może ktoś poczuje się pewniej. Trzymam za Was kciuki, jeżeli to czytacie Moi Drodzy!



Nie czytałam wielu książek, gdzie pojawiał się temat homoseksualizmu. Jedną z nich będzie już wspomniane Trzynaście powodów, inną Kruczy Cykl  Maggie Stiefvater, jeszcze inną Will Grayson, Will Grayson.


Książka Simon oraz inni homo sapiens trafiła do mnie w idealnym czasie. Jestem świeżo po lekturze Trzynastu powodów, jakby nie było także książce poruszającej tematykę młodzieży i homoseksualizmu. Wprawdzie od innej strony, ale nietolerancja i oziębłość niektórych nastolatków została tam świetnie przedstawiona.

Jak zapewne wiecie, czerwiec jest miesiącem dumy. Nawiązuje to do nawoływania do równości i do odnoszenia się z szacunkiem do środowiska LGBT. Uważam, że to bardzo ważne, bo chyba zgodzicie się ze mną, że Polsce w prawdzie na tym polu nie jest najgorzej, jednak mogłoby być o wiele lepiej. Chciałam jednak podkreślić – nietolerancja mnie brzydzi. I może właśnie takie książki trochę pomogą w tym temacie. Ta lektura jest urocza, pokazuje, że nie ma nic złego w byciu innym, że właśnie to daje nam wyjątkowość. 

 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie Wydawnictwu Papierowy Księżyc
 
https://papierowyksiezyc.pl/


wtorek, 12 czerwca 2018

13 powodów | Jay Asher



Tytuł: Trzynaście powodów
Autor:  Jay Asher
Tłumaczenie: Aleksandra Górska
Wydawnictwo: Rebis




Tytuł oryginału: Thirteen Reasons Why




Data wydania: 28 marca 2017




Liczba stron: 272




Gatunek: literatura młodzieżowa
 
Ocena: 9/10 

Paczka pod drzwiami. W niej kasety. Na nich głos martwej dziewczyny. Tak to się zaczyna. A może kończy?

Clay dostaje paczkę z trzynastoma nagraniami. Na nich Hannah wymienia trzynaście powodów swojego samobójstwa. Każda osoba będąca powodem ma przekazywać kasety następnej osobie. Jaki to szok usłyszeć głos martwej znajomej? A jaki usłyszeć, że jest się powodem jej samobójstwa?

Trzynaście powodów to wstrząsająca książka. Nawet nie wiem co mam o niej powiedzieć. Pokazuje jak bardzo toksyczne może być szkolne środowisko. Jak bardzo okropni mogą być rówieśnicy. Jak bezwzględni są nastolatkowie. Niektórzy w szkole nie mają lekko. I może to prowadzić do tragicznych skutków.

Może te powody wydadzą Wam się błahe. Może Hannah stanie się w Waszych oczach histeryczką. Ale trzeba spróbować spojrzeć na sytuację z jej perspektywy. Musimy mieć świadomość, że jedno wydarzenie ma wpływ na następne, że nic w wszechświecie nie pozostaje bez odzewu. Myślę, że wszystko się skumulowało. Nałożyło się na siebie i w końcu coś pękło w tej dziewczynie. Skończyło się tragicznie.

To wszystko jest straszne. Wżera się w mózg i nie możesz przestać myśleć. Analizować i składać historii do kupy. Myślisz, czy zauważyłbyś, że ktoś w Twoim otoczeniu planuje samobójstwo. Czy naprawdę nie widać oznak? Czy potrafiłabym to powstrzymać? Razem z Clay'em poznajemy historię, przemierzamy ją i odkrywamy. Okazuje się, że nikt nie znał Hannah tak naprawdę. Plotka ma wielką siłę. Plotka jest mocniejsza od prawdy. Jedna rodzi drugą. A czasami doprowadza to do tragedii...

Ta książka pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi, przynajmniej dla mnie. Ale daje tak wiele do myślenia. Może możemy komuś pomóc. Może damy radę zachowywać się lepiej w stosunku do innych osób. Czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak nasze zachowanie rani innych.

Po przeczytaniu książki zaczęłam oglądać serial Netflixa. Sezon na jedno posiedzenie, oczywiście. Dużo rzeczy przedstawiono tam inaczej niż w książce, ale i tak mi się podoba. Serial przede wszystkim pokazuje, że nikt nie jest bez winy. Nie wiadomo czego można się spodziewać. Nikt tam nie jest święty. Każdy ma swoje grzeszki. Teraz muszę się dowiedzieć jakie.



Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Rebis

https://www.rebis.com.pl/

wtorek, 29 maja 2018

Rozświetlający Rytuał Le Petit Marseillais

Która z nas nie pragnie błyszczeć? Która nie pragnie chociaż raz na jakiś czas zwrócić na siebie uwagi innych? Każda kobieta potrzebuje tego od czasu do czasu. Jest dla nas rozwiązanie, dziewczyny! Rozświetlający Rytuał od Le Petit Marseillais.

Jak widzicie, dostałam w świetnym pudełku trzy produkty. Dezodorant, pielęgnujący olejek do mycia oraz mleczko do ciała.

Zastanawiałaś się kiedyś jak można opisać zapach słonecznego dnia? Piękne, słoneczne chwile. Urocze spacery, skóra muśnięta słońcem. Le Petit Marseillais stworzyło serię kosmetyków inspirowanych akordem solarnym. Tworzą go nuty moreli i białych kwiatów lilii. Morela przywodzi na myśl słońce i soczyste owoce. Jej zapach przynosi orzeźwienie po gorącym, letnim dniu. Chcesz pławić się w zapachu tego owocu. W połączeniu z nutami białej lilii, zapach uwodzi. To prawdziwie zmysłowe połączenie.

Składnikiem nowych kosmetyków jest olejek z płatków róż. Zawierają one witaminę C, karoten, witaminy z grupy B, witaminę K. Aby powstał kilogram czystego olejku różanego potrzeba aż 3000-4000 kg płatków róż. Warto wspomnieć, że olejek różany uchodzi za znakomity afrodyzjak! Innym składnikiem rozświetlającego rytuału jest masa perłowa, która nadaje mojej skórze blasku!
Dzięki niej moja skóra mieni się wieloma kolorami, na słońcu wygląda to spektakularnie. W połączeniu z białą lilią i olejkiem morelowym świetnie pielęgnują skórę. Czuję, że jest nawilżona i gotowa na promienie letniego słońca.
#ambasadorkapm #rozświetlającyrytuał


piątek, 25 maja 2018

PRZEDPREMIROWO Pucked - Helena Hunting


Tytuł: Pucked 
Autor: Helena Hunting 
Cykl: Pucked (tom 1)
Wydawnictwo: Szósty Zmysł


Data wydania: 30 maja 2018
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans/erotyk
 
Violet ma 24 lata, mieszka w domku przy basenie rodziców i ma przyrodniego brata hokeistę. To przez niego musi czasami siedzieć na meczach hokeja. Raczej nie emanuje entuzjazmem z tego powodu. Zdanie Violet o hokeistach nie jest najlepsze, co ma swoje źródło w poprzednim związku dziewczyny. Patrząc na swojego byłego chłopaka i na przyrodniego brata Violet ma pewność, że hokeiści to playboye i świnie najgorszego rodzaju.

Violet kolejny raz dała się przekonać na kibicowanie drużynie brata podczas meczu. Nie robi tego z wielkim zapałem, woli czytać książkę (chyba w pełni ją rozumiecie, prawda? :P). po meczu poznaje kapitana drużyny, Alexa. No i pozamiatane. Świnia czy nie świnia, nie da się ukryć, że kaptan jest niczego sobie. Jak wiemy, tylko krowa zdania nie zmienia, więc Violet ma ochotę na nieco bliższe kontakty z hokeistą.

Bardzo spodobał mi się cięty język głównej bohaterki. Ogólnie polubiłam jej postać. Może jest trochę śmieszna, trochę pyskata i kompletnie nie myśli o tym, co wychodzi z jej ust. Język ma szybki jak karabin maszynowy, ale taki jej urok. Irytowała mnie jej obsesja na punkcie Wielkiego Kutasa, ale cóż, jakoś to przeżyłam. Polubiłam tę dziewczynę, naprawdę. Jeżeli chodzi o postać Alexa – ideał. Kochany, szasta prezentami, czuły. Wolę facetów z pazurem, ale nie taki był tu zamysł. Facet tak idealny, że aż nierzeczywisty.

Pucked okazało się dla mnie naprawdę relaksująca lekturą. Uśmiech gościł na mojej twarzy co chwila. Chciałam czytać dalej, chciałam się uśmiechać. Bez wątpienia jest to gorąca książka. Muskularne ciało Alexa ciągle wyskakuje z kartek książki. Jest to erotyk, ale nie tylko. Po tą książkę może sięgnąć każdy, a na pewno kąciki ust będą wędrowały ku górze.

czwartek, 26 kwietnia 2018

Zmysłowo pachnący duet, Le Petit Marseillais

 
Zmysłowo pachnący duet, dla niej i dla niego od Le Petit Marseillais . Skoro tak, dzisiaj udzieli się też moja druga połówka. Mamy okazję wspólnie zawędrować w zakątki słonecznej Prowansji. Z jakimi bodźcami spotkają się tam nasze zmysły? Cudowny zapach cytrusów, zniewalający widok niekończących się pól lawendy, kto by się nie zakochał?

ONA:
Moja butelka ma pastelowy kolor, bardzo miły dla oka. Żel nosi nazwę Śródziemnomorski Granat. Ten zapach jest naprawdę zaskakujący. Za każdym razem odkrywam nowe nuty. Na pewno jest bardzo orzeźwiający, przynosi na myśl lato i słońce. Czuję gorące promienie na mojej skórze, pragnę zatopić się w tym zapachu. Wyraźnie wyczuwam nuty cytrusowe. Skóra po kąpieli jest nawilżona i gładka. Przede wszystkim czuję, jakby przez skórę przeszła na mnie ta niezwykła pozytywna energia. Czy ta kąpiel musi się już kończyć?


 
ON:
Mój żel nazywa się Czerwona Pomarańcza i Szafran. Pierwszy raz mam styczność z szafranem i to chyba on nadaje charakterystyczny zapach. W połączeniu z czerwoną pomarańczą tworzy ekstra mieszankę. Po kąpieli czuję się męsko i pełen energii. Nie chcę siedzieć w domu tylko wyjść i aktywnie spędzić czas. Zapach jest bardzo męski, ale jednocześnie nie za ciężki. Tak chciałby pachnieć każdy facet. 


Dopiero zaczęliśmy używać nowych żeli od Le Petit Marseillais i ciągle dzielimy się uwagami co do zapachów. Są interesujące i wciąż odkrywamy je na nowo. Żele cudownie się pienią i są wydajne. Zapachy są delikatnie słodkie, ale też energetyzujące. Bez problemu można ich używać przy wspólnych kąpielach, mnie męski zapach podoba się tak samo jak damski! Ich zapachy uwodzą, pobudzają zmysły. Odczucia stają się zupełnie inne, intensywne. Zapach Prowansji oszałamia i wciąga.
#zmysłowyduet #ambasadorkalpm


środa, 11 kwietnia 2018

Testament | Remigiusz Mróz



Autor:
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 14 marca 2018
Liczba stron: 536
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Cykl: Joanna Chyłka (tom 7)  


Znany lekarz niespodziewanie otrzymuje spadek. Niespodziewanie to mało powiedziane, bo testatorem jest pacjentka, która zawitała u niego w gabinecie tylko raz. Kobieta po sporządzeniu testamentu popełnia samobójstwo. Ginekolog otrzymuje nieruchomość, która przeszła reprywatyzację i w pakiecie zwłoki. Dokładnie tak, w domu znajduje się trup. Sprawa z daleka wydaje się podejrzana, więc lekarz chce, żeby pomogła mu Chyłka.

Chyłka ma trudny orzech do zgryzienia. Mróz przedstawia jednak historię w taki sposób, że czyta się świetnie. Nie bez powodu jest tak rozchwytywanym autorem. Potrafi stworzyć naprawdę ciekawe postacie, tym razem także mu się to udało. Mróz potrafi też wstrzelić się w popularny temat. O reprywatyzacji nieruchomości jest od jakiegoś czasu bardzo głośno, warto więc dodatkowo przybliżyć sobie tę kwestię poprzez lekką i interesującą lekturę.
Joanna Chyłka jak zawsze, prezentuje świetny charakter i łamie stereotypy. Jest tu miejsce i na jej pracę i na życiowe problemy. Autor świetnie radzi sobie z dialogami i zarysem fabuły. Wiadomo jednak, że przy tylu książkach może dojść do powielania niektórych kwestii. Może warto zwrócić na to uwagę? W końcu sam autor postawił sobie wysoko poprzeczkę.

Zakończenie z mocnym przytupem to dobra strona, chociaż mogło być mniej przewidywalne. Właśnie ten dreszczyk emocji cenię najbardziej. Nie ma jednak wątpliwości, że Mróz dostarczył nam ponownie kawał dobrej roboty. Kryminał i sensacja połączona ze sporą dawką sarkazmu wychodzi na plus. Opisy nie zanudzają, dialogi interesują, cała sprawa od początku przyciąga uwagę. Chwytajcie więc w dłoń Testament, bo sami musicie się przekonać i ocenić. Czy Chyłka znowu Was zachwyci? Czy sprawa okaże się dla Was zbyt przewidywalna? Myślę, że będziecie zadowoleni!

wtorek, 13 marca 2018

Ziaja Med – Kuracja Dermatologiczna AZS, Natłuszczająca emulsja do ciała



Producent: Ziaja




Skład według INCI

Aqua, Caprylic/Capric Trigliceride, Glyceryl Stearate, Urea, Glycerin, Hydrogenated Polydecene, Polyyglyceryl-3 Mathylglucose Distearate, Dimethicone, Cholesterol, Allantoin, Ceramide 3, Ceramide 6 II, Ceramide 1, Phytosphingosine, Sodium Lauroyl Lactylate, Carbomer, Xanthan Gum, Maltooligosyl Acetate, Glyceryl Caprylate, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Chlorphenesin, Sodium Hydroxide.


Emulsja ta przeznaczona jest dla osób, które walczą z atopowym zapaleniem skóry, podrażnieniami czy suchością skóry. Nie mam dużych problemów, ale na ramionach często mam przesuszoną skórę, czasami podrażnienia. Muszę przyznać, że po używaniu tego kosmetyku zmniejszyły się.
Emulsja sprawiła, że skóra na ramionach wygładziła się, pozbyłam się szorstkich krostek.

Substancje aktywne występujące w emulsji to: alantoina, ceramidy 1,3,6II – fitosfingozyna - cholesterol, syrop kukurydziany, trójglicerydy, mocznik. Od razu zwróciłam uwagę na mocznik, bo wiem, że jest humektantem, czyli substancją o dużej zdolności pochłaniania wody. Cudownie nawilża skórę, przeciwdziała „uciekaniu” wody ze skóry. Niestety nie wiem w jakim stężeniu występuje w tym kosmetyku, mam jednak wrażenie, że mogłoby być go więcej.

Emulsja ma bardzo wygodną butelkę z pompką. Kosmetyku wystarcza na długo, nie ma gęstej konsystencji. Emulsja nie ma żadnego zapachu. Po zastosowaniu nie mamy wrażenia tłustej skóry, chociaż to akurat lubię i właśnie takiego odczucia mi brakowało. Należy jednak docenić ten kosmetyk za krótki skład, w którym nie znajdziemy niepotrzebnych elementów.

poniedziałek, 12 marca 2018

Dom w środku lasu | Andrzej Kuchta






Tytuł: Dom w środku lasu
Autor:  Andrzej Kuchta
Wydawnictwo: MFM
Data wydania: 22 stycznia 2017
Liczba stron: 352
Gatunek: horror
 
Pewien architekt po dramatycznych przejściach chce diametralnie zmienić swoje życie. Spontanicznie kupuje pałac na odludziu, nie oglądając go nawet na żywo. Widzi go dopiero po zakupie i z całą pewnością żałuje. Budynek okazuje się ruiną. Nawet nie może w nim nocować, musi wynająć pokój u sąsiedniej gospodyni – Marzeny. W nocy słyszy różne stuki dochodzące z pałacu. Jako człowiek trzeźwo myślący i niewierzący w zabobony w środku nocy udaje się do swojego pałacu. Czy z niego wróci?

Chociaż książka przedstawia się jako horror, bardziej kojarzyła mi się z książkami, które kiedyś czytałam, do dziś pamiętam i mile wspominam „Pana Samochodzika”. Chyba musi być jakieś podobieństwo, skoro od razu nasunęła mi się taka myśl. Historia nie przeraziła mnie, nie sprowadziła na mnie gęsiej skórki, ale niosła ze sobą pewną tajemnicę. Zawsze pociągał mnie motyw starego domu. Kiedy taki pojawia się w literaturze lub filmie, aż się palę żeby po nie sięgnąć.

Myślę, że książka ma pewien niewykorzystany potencjał. Pomysł bardzo fajny, ale można było rozegrać to troszkę inaczej. Pod koniec wszystko za szybko się dzieje i jest jakieś... niedoszlifowanie. Dialogi są irytujące. Wydają mi się sztuczne. I to ciągle powtarzające się słowo „chłopacy”... Trochę gra na nerwach.

Podsumowując, mimo tych kilku rzeczy, które zaprzątnęły moje myśli, książka jest godna uwagi. Historia naprawdę interesująca i można się wciągnąć. Pojawia się też motyw polskiej, zabobonnej wsi. Ludzi żyjących w strachu, ludzi, którzy udają, że nic nie widzą. Sięgnijcie po „Dom w środku lasu”, może odgadniecie rozwiązanie zagadki, a może autor zaskoczy Was na sam koniec!
 

wtorek, 23 stycznia 2018

Ślady | Jakub Małecki



Tytuł: Ślady
Autor: Jakub Małecki
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 28 września 2016
Liczba stron: 304
Gatunek: literatura współczesna
 
 Ocena: 10/10

 
Ślady to zbiór opowiadań. Każdy z bohaterów jest inny, ale coś ich łączy. To samo łączy ich z każdym z nas. Coś, co spotka mnie i Ciebie. Może niedługo, może za jakiś czas, ale przyjdzie na pewno. Śmierć.
Dla każdego jest inna. Dla każdego oznacza koniec. Na pewno koniec? To kwestia sporna. Przeżywa się ją raz. A może nie? Może niektórzy przeżywają ją raz za razem? Tak jak Chwaścior. Jest szalony? Może wcale nie szalony, może wie więcej niż my wszyscy...

Ślady opowiadają ludzkie historie. Niby takie zwykłe, takie, które możesz poznać tuż za rogiem. Nic takiego nadzwyczajnego, jednak Małecki potrafi tak zaczarować, tak poprowadzić mój tok myślenia, że nagle dostrzegam w tej historii coś więcej. Zaczynam myśleć, zastanawiać się, przeżywać. To chyba właśnie o to chodzi – PRZEŻYWANIE. Czuję coś, coś w głębi siebie, czego nawet nazwać nie potrafię, to dopada mnie i nie chce puścić, trzyma mocno... Małecki to potrafi. Nie wiem jak, w jaki sposób, ale doprowadza mnie do czytelniczej euforii.

Autor stworzył historię o życiu i śmierci. O zwyczajnych ludziach, ale czy kogokolwiek możemy nazwać po prostu zwyczajnym? Skonstruował swoisty gabinet luster, gdzie każda twarz może wyglądać zupełnie inaczej. Każda część to obraz przemijania. Chwaścior, Tadeusz, Ludwik...
Cała procesja postaci, każda mająca jakiś związek z Kwilnem, bliższy lub dalszy.

Małecki oddał nam galerię śmierci, galerię umierania, ale też i życia. Tak to czuję. Nie ważne jak potoczy się życie, jak je wykorzystasz. I tak umrzesz.
Ślady to podróż do krainy zmarłych i z powrotem, tak w kółko. Ta eskapada się nie nudzi, bo za każdym razem jest inna, za każdym razem przynosi nowe przemyślenia. Ta książka wywarła na mnie ogromne wrażenie i zmusiła do refleksji. Właśnie tak powinno się czuć po dobrej lekturze. Powinna wciągnąć, sprawić, że poczujesz tą atmosferę. Taka książka zostawia w Tobie ślady. Może niezauważalne od razu, ale są gdzieś tam, w głębi. Nie każda to potrafi, ale ta na pewno.
Muszę bardzo podziękować serwisowi czytampierwszy.pl, za możliwość przeczytania tej niezwykłej książki.

środa, 3 stycznia 2018

Szampon Babuszki Agafii cedrowy wzmacniający

Szampon cedrowy wzmacniający

Szampon cedrowy ma na celu wzmocnić włosy. Stworzony jest na bazie 18 ziół, między innymi: krzyżownica syberyjska, aralia mandżurska, szałwia amurska, łopian, miłek syberyjski, wieczornik syberyjski, zawilce wielokwiatowy, jarząb pospolity, olej z rokitnika pospolitego, mydlnica lekarska biała i czerwona, lukrecja gładka, leszczyna pospolita, nostrzyk żółty, szczodrak krokoszowaty, cytryniec chiński, olej z nasion czarnej porzeczki. Szampon zawiera też olej cedrowy. Już wiele wieków temu na Syberii cedr cieszył się dobrą sławą. Ma on zbawienne właściwości, jest skarbnicą witaminy E oraz oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, omega-6 i omega-9. Działa przeciwzapalnie i zapobiega nadmiernemu wydzielaniu sebum. Olej cedrowy wzmacnia włosy i pobudza ich wzrost.
Uwielbiam kosmetyki Babuszki Agafii. Ogromnie doceniam te szampony za ich prosty, naturalny skład. Co ważne nie zawierają soli, która wypłukuje keratynę z włosów. Po umyciu włosy są lśniące i gładkie. Po długotrwałym używaniu zauważyłam, że wypada mi mniej włosów.
Butelka ma aż 500 ml, a szampon jest bardzo wydajny, dobrze się pieni. Starcza na długo i daje wspaniałe efekty. Na stronie alenatura.pl zapłaciłam za niego jedyne 18 złotych!



Skład: Aqua with infusions of extracts: Schizandra chinesis, Anemone sylvestris, Melilotus officinalis, Aralia mandshurica, Sorbus aucuparia, Poligala sibirica, Potentilla argentea, Adonis apennina, Saponaria officinalis, Poligala vulgaris, Hordeum vulgare, Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Oils: Hippophae rhamnoides, Corylus Avellana, Pinus Sbirica ledeb, Ribes nigrum, Sodium Chloride, Citric Acid, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.